Znajdziecie tu historie ciekawe i dziwne, przemyślenia na temat tego, co dzieje się w Polsce i na świecie. Nie zawsze ważne. Nie zawsze ważkie. I nie zawsze politycznie poprawne.
Blog > Komentarze do wpisu

Zbudowane w Afganistanie przez Finów więzienie dla kobiet stało się burdelem

Fiński raj dla kobiet więzionych w Afganistanie za cudzołóstwo i inne przestępstwa przeciw szariatowi stał się burdelem.

Zobaczcie go na zdjęciu:

Takie podejrzenia ma fiński MSZ. Napisały o tym fińskie gazety. Urzędnicy z Helsinek mają kwaśne miny. No bo nie tak miało być jak 8 marca, w międzynarodowy dzień kobiet otwierano placówkę sfinansowaną za pieniądze fińskiego podatnika. Ten jak wiadomo jest czuły na los kobiet, nawet tych mieszkających w odległym Afganistanie. A okazało się, że strażnicy i kierownictwo więzienia dla kobiet uczynili z nich najpewniej seksualne niewolnice do usług dla nich samych i ich gości. Fiński MSZ podejrzewa, że w więzieniu handluje się nie tylko kobiecym ciałem ale i narkotykami.

Wniosek z tego jest następujący. Niełatwo jest pomagać Afganistanowi. Każdy przelany tam cencik trzeba kontrolować, a to pewnie kosztuje kilka euro. I tak kółko się zamyka. Kiedyś jeden z wysokich urzędników w polskim MSZ tłumaczył mi, że nie wystarczy wybudować w Afganistanie szkołę. Trzeba potem wysłać wojsko, by pilnowała jej przeza kilka lat.

I tak pewnie powinno być z kobiecym więzieniem. 

środa, 06 maja 2009, jacuscipowiem
Komentarze
2009/05/07 08:33:20
kultura zachodnia się kończy, co codziennie jest widać ,słychac i czuc.
-
2009/05/10 12:40:55
cala ta afera z Afganistanem i rowniez Irakiem jest kompletnie bez sensu. Jedyniym, ktory na niej sensownie korzysta jest armia, bo zyskuje prawdziwe doswiadczenie bojowe.

Kazda operacja wojskowa i polityczno-wojskowa musi miec jasno okreslony cel. Inaczej jest tolko marnotrawstwo ludzi, sprzetu i kasy.

jaki jest cel zaangazowania w Iraku i w Afganistanie ?

ja widze jedynie dwa sensowne cele:

1. maksymalny. budowa cywilizowanego, demokratycznego spoleczenstwa.
2. minimalny. likwidacja zagrozenia terrorystycznego dla Zachodu.

Punkt pierwszy jest osiagalny tylko pod warunkiem likwidacji islamu. ktos kto uwaza, ze moze istniec demokratyczne panstwo islamskie jest idiota. te pojecia sie wykluczaja, To mniej wiecej to samo, co demokracja socjalistyczna, czy nazistowska.

Islam nie jest religia. jest totalitarnym systemem politycznym. stworzonym przez masowego morderce, rabusia, watazke i pedofila. Jest sprzeczny z powszechna deklaracja praw czlowieka, konstytucja dowolnego kraju europejskiego itd..

Ciagle deklaracje politykow o "szacunku" dla islamu (chyba ktos myli szacunek ze strachem) pozwalaja ze 100% pewnoscia okreslic, ze ten cel nie zostanie osiagniety.

wiec moze cel minimalny ...?

tez nie.. poniewaz akcje wojskowe koncentruja ssie wylacznie na aktywnych w danym momencie bojownikach. wystarczy ze schowaja bron i juz im nic nie mozna zrobic, no bo sie staja niewinnymi cywilami.

ci niewinni cywile dostarczaja i beda w nieskonczonosc dostarczac rekrutow talibom. a to dlatego ze sa muzulmanami i maja obowiazek walczyc z niewiernymi.

Nie jest odpowiednie dla Proroka, aby brał jeńców, dopóki on nie
dokona całkowitego podboju ziemi
Koran 8:67

Wiedz, że Raj jest w cieniu mieczy
Bukhari, V4, B52, Nr73

Prorok powiedział "Walczcie aż nie będzie żadnego buntu, i religią
będzie tylko religia Allaha. Allah nie może mieć żadnych
konkurentów"
Ibn Ishaq:324

kontynuowanie obecnej polityki doprowadzi w koncu do wymuszenia przez opinie publiczna wycofania wojsk. Poniewaz bedzie tak jak w Wietnamie. kazda potyczka zakonczy sie zwyciestwem, ale wojna sie nie skonczy nigdy, poniewaz przeciwnik bedzie dostawal stale nowe uzupelnienia, niezaleznie od poniesionych sttrat.

Co mozna zrobic ?

1 wariant maksymalistyczny - likwidacja islamu. Pierwszym krokiem, musialaby byc bomba atomowa na Mekke.

2. wariant minimalistyczny - opuscic Irak i Afganistan, izolowac kraje muzulmanskie, zdelegalizowac islam w Europie, deportowac i represjonowac jego zwolennikow. kontakty ograniczyc do prostej wymiany: ropa za technike i artykuly luksusowe. proby jakiejkolwiek agresji miazdzyc przy uzyciu pelnej sily wojskowe, nie ogladaja sie na straty ludnosci cywilnej.

3. robic to co teraz.. marnowac ludzi, pieniadze, sprzet pozwalac na panoszenie sie islamskiej holoty w Europie i wkrotce obudzic sie z reka w nocniku, w ogniu wojny domowej na ulicach Berlina i Paryza.
-
2009/05/10 12:48:58
Wystarczy dbać o edukację kobiet. Po jakiś 50 latach same zwyciężą bez przelewu krwi ten zacofany brodaty motłoch.
-
2009/05/10 12:54:54
@madissa

latwo powiedzie, trudniej zrobic, jesli za edukacje grozi sciecie albo kulka w leb
-
2009/05/10 15:36:21
Ale trzeba budowac szkoły , zwłaszcza dla kobiet i pilnowac , by do nich chodziły .
Jest to najważniejszy sposób , by wykorzenic te chamskie nawyki islamskie .
-
2009/05/10 15:43:34
Afganki sa niewolnicami nie tylko w wiezieniu, ale tez w malzenstwie.
-
2009/05/10 16:46:12
Nie ma co: religia pokoju millosci i szacunku dla kobiet...
-
2009/05/10 17:09:49
Najgorsze, że takie forumowe fruchtzwergi żyją wśród nas.
-
2009/05/10 18:36:36
Nie ma sensu dyskutować gdy chodzi o kasę (ropa itd).
Zachód za dużo pieniędzy z tamtego obszaru ma w bankach aby starać się moralnie postępować.
W pogoni za kasą dążą do samozagłady. Nikt nigdy z fanatyzmem religijnym nie wygrał!
Jeszcze parę lat i za krzyże w Europie będziemy wyznawców Allacha przepraszać za lobbystów wyznania finansowego!
-
2009/05/10 22:38:59
bog/honor/ojczyzna: bezwzgledna definicja smierci wymyslona przez psychopatow jako przykrywka do mordowania niewygodnych "przeciwnikow" : bez wzgledu w jakiej czesci swiata i przez jaka opcje stosowana ma ten sam smak: smierc innym...
-
2009/05/10 22:43:28
Za jakiś czas sami demokratycznie przyjmiemy szariat, bo większość europejczyków będzie wyznawcami islamu
wyborcza.pl
Jacek Pawlicki

Jacek Pawlicki, rocznik 1966. Absolwent Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W „Gazecie Wyborczej” od października 1991 - najpierw w „Gazecie Stołecznej” potem w „Wyborczej” - dziale gospodarczym i zagranicznym. W latach 1998-2002 korespondent „GW” w Brukseli. Obecnie redaktor, dziennikarz i komentator. Pisze zawodowo i dla przyjemności. Fotografuje świat dla przyjemności i z pasją. Żona, Aleksandra (dziennikarka „Przekroju”), dwóch synów Filip i Jakub. Pies, Smok - labrador biszkopt.

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Zdjęcia Jacka Pawlickiego