Znajdziecie tu historie ciekawe i dziwne, przemyślenia na temat tego, co dzieje się w Polsce i na świecie. Nie zawsze ważne. Nie zawsze ważkie. I nie zawsze politycznie poprawne.
Blog > Komentarze do wpisu

DHL - ciąg dalszy

Śpieszę donieść we własnej sprawie, że już w momencie pisania poprzedniego postu DHL w Londynie wiedział, że zgubił nasze paszporty. Dokładnie zostało to stwierdzone w południe. Tymczasem o 14.00 warszawski oddział DHL przekonywał mnie jednak, że "trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania". I że zostały uruchomione procedury bezpieczeństwa. Marnie przepływają informacje pomiędzy filiami firmy, która walczy o klineta i uważa się za najlepszą na świecie. Żenada.

Kiedy powiedziałem znajomemu dyplomacie w dalekim kraju, że DHL zgubił przesyłkę z paszportami i wizami, ten nie chciał wierzyć. - To niebywałe - powiedział. - W głowie sie nie mieści. Mi też sie nie mieści, ale jak widzę ciężarówkę z napisem DHL, to wzdrygam się.

DHL w Londynie nie spieszy się bynajmniej z przygotowaniem odpowiedniego zaświadczenia o zagubieniu naszych dokumentów. Przyjaciółka, która wysyłała je z Londynu właśnie mi doniosła, że niejaki pan Matthew powiedział jej, że to zajmie dwa dni. Gratuluję wyczucia. No i tempa. Ciekawe czy pan Matthew słyszał coś o "procedurach bezpieczeństwa", gdyż paszporty to nie książki albo płyty CD.

Na polskiej stronie internetowej DHL można przeczytać: "DHL Express jest światowym liderem na rynku krajowych i międzynarodowych usług ekspresowych". No cóż, światowy lider ma wielka wpadkę. Szkoda, że nas to spotkało.

wtorek, 28 września 2010, jacuscipowiem

Polecane wpisy

  • Good news no news. Parlament Europejski

    Parlament Europejski jest sfrustrowany, że ludzie wciąż ledwo co zauważają jego istnienie. I gotów jest zrobić wiele, by ta frustracja przełożyła się na konkret

  • Belgia w fazie treminalnej ma się całkiem nieźle

    Po 113 dniach negocjacji od przyspieszonych wyborów parlamentarnych Belgia kolejny raz znalazła się w impasie, gdy flamandzcy nacjonaliści zerwali w poniedziałe

  • Unia na pół gwizdka nie ma sensu

    Konrad Niklewicz, redakcyjny kolega,zapalony bloger i były korespondent GW w Brukseli słusznie zauważył, że sprawy bezpieczeństwa, prawo karne, dzialania policy

wyborcza.pl
Jacek Pawlicki

Jacek Pawlicki, rocznik 1966. Absolwent Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W „Gazecie Wyborczej” od października 1991 - najpierw w „Gazecie Stołecznej” potem w „Wyborczej” - dziale gospodarczym i zagranicznym. W latach 1998-2002 korespondent „GW” w Brukseli. Obecnie redaktor, dziennikarz i komentator. Pisze zawodowo i dla przyjemności. Fotografuje świat dla przyjemności i z pasją. Żona, Aleksandra (dziennikarka „Przekroju”), dwóch synów Filip i Jakub. Pies, Smok - labrador biszkopt.

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Zdjęcia Jacka Pawlickiego