Znajdziecie tu historie ciekawe i dziwne, przemyślenia na temat tego, co dzieje się w Polsce i na świecie. Nie zawsze ważne. Nie zawsze ważkie. I nie zawsze politycznie poprawne.
RSS
czwartek, 30 kwietnia 2009

Świat się chyba kończy. Największe święto Holandii, Dzień Królowej przyćmił szaleńczy atak samocjodowy na otwarty autobus z rodziną królewską. Zdjęcia tego czarnego Suzuki Swift ze zgniecioną maską, rozbijającego się o obelisk zwany igłą w Apeldoorn będą pokazywane w Holandii z taką samą grozą jak migawki samolotów rozbijających się 11 września 2001 roku o World Trade Center. Oczywiście nie chodzi o porównywanie liczby ofiar, bo w Apeldoorn zginęło ledwie 5 osób. Ale po tym ataku na królową Beatrix, najbardziej szanowaną w Holandii osobę, więcej niż autorytet, Niderlandy nigdy nie będą już takie same.

21:20, jacuscipowiem
Link Komentarze (3) »
środa, 29 kwietnia 2009

Szwedzka lewica chce, aby obowiązkową służba wojskową objąć także kobiety. Tok rozumowania socjaldemokratów jest prosty: jak równouprawnienie, to wszędzie, w pracy, płacy, łóżku i kamaszach. - W egalitarnym społeczeństwie służba wojskowa to obowiązek każdego - mówi agencji prasowej TT Anders Karlsson, który zajmuje się w partii sprawami obronności.

Oczywiście można przypuszczać, że Szwedki w wojsku wyglądałyby groźnie, tak jak ta pani:

Co ciekawe, kiedy szwedzka socjaldemokracja rządziła krajem, nie ruszała w ogóle tego tematu. Teraz Karlsson, zasiadający w komisji obrony Riksdagu, czyli szwedzkiego parlamentu, przekonuje, że sprawy dojrzały.

Jak na razie kobiety mogą wstępować do armii na ochotnika.

13:07, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »
Albania złożyła wniosek o członkostwo w Unii. Premier Sali Berisha liczy na to, że jego kraj wejdzie do Unii w 2015 roku. To nieporpawny optymizm. Rozszerzanie nie jest dziś zbyt popularną polityką w UE. Wspólnota nie chce się dalej rozszerzać, twierdząc, że musi się najpierw wewnętrzne wzmocnić. A kolejeczka do Europy długa. Kandydatami do członkostwa są Chorwacja i Turcja, z którymi toczą się negocjacje. Także Macedonia. Na status kandydata czekają Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Serbia no i teraz Albania.

Unia rozszerzała się 5 razy w ciągu 34 lat czyli średnio co 7 lat. Zgodnie z tą tradycją następne rozszerzenie powinno być w 2011 roku gdy pewnie dołączy Chorwacja. Ale co potem, nie wiadomo


10:20, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 kwietnia 2009

Powiedzcie Partii Pracy, że chcecie referendum, które wam obiecała. 4 czerwca zagłosujcie na konserwatystów!

To jedno z haseł, z którą do kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego ruszyli właśnie brytyjscy Torysi. Na Partię Pracy padł blady strach, gdyż rzeczywiście Tony Blair i Gordon Brown obiecywali Brytyjczykom zorganizowanie referendum w sprawie traktatu, który powstanie na gruzach eurokonstytucji. Potem jednak zmienili zdanie obawiając się, że referendum może zakończyć się porażką zarówno Traktatu z Lizbony jak i siły politycznej, która za nim stała. Skierowali dokument do ratyfikacji w Izbie Gmin, gdzie przeszedł bez większego trudu.

Ale Partia Konserwatywna, która według sondaży zmierza do zwycięstwa w wyborach europejskich 4 czerwca, zapewnia, że jeśli wygra w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, to zorganizuje referendum. Przywódca konserwatystów David Cameron mówi wprost, że głos oddany na jego partię może zmienić bieg europejskiej historii. - Partia Pracy zmienia zdanie, ale my konsekwentnie mówimy, że tylko Brytyjczycy mogą decydować o naszej przyszłości w Europie - przekonuje.

Konserwatysci utrzymują, że Traktat Lizboński to w zasadzie nowa wersja europejskiej konstytucji, która wprowadza tak istotne zmiany także w brytyjskim prawie, że jego ratyfikacja może się odbyć tylko w drodze referendum. - Obiecywaliśmy, że jeśli konstytucja [tak Cameron mówi o Traktacie z Lizbony - red.] nie będzie obowiązywała w monecie przejęcia władzy przez konserwatywny rząd w tym czy w przyszłym roku, to przeprowadzimy referendum, będziemy nawoływali do głosowania przeciw i jeśli to się uda, odwrócimy proces brytyjskiej ratyfikacji - mówił w poniedziałek na jednym ze spotkań partyjnych przywódca Torysów. 

Właśnie takiego scenariusza obawia się Bruksela, Paryż czy Berlin. Dlatego UE zabiega o to, by Traktat Lizboński był ratyfikowany jeszcze przed brytyjskimi wyborami. Traktat wciąż jednak czeka na drugie referendum w Irlandii i na dokończenie ratyfikacji w Czechach, Niemczech i Polsce.

Na Wyspach coraz mniej ludzi wątpi w to, że Konserwatyści przejmą władzę, a wybory europejskie są tylko próbą generalną przed polityczną zmianą warty po wyborach 2010 roku. Z opublikowanego wczoraj przez „The Independent” sondażu wynika, że seria skandali i fatalnie odebrany budżet „zaciskania pasa” na 2010 rok spowodował kolejny wzrost notowań Konserwatystów. Na partię Camerona chce dziś głosować 45 proc. (czyli o 5 proc. więcej niż wynikało z poprzednich sondaży) a na labourzystów 26 proc. (3 proc. mniej).

Brown przegrywa batalię o rząd dusz nie tylko w sondażach, ale i w internecie. Jak pisze wczorajszy „The Times” jego wyjaśnienia w sprawie kontrowersyjnych wydatków posłów lewicy oglądało na You Tube ledwie 4 tys. internautów. Natomiast krytyczny wobec niego filmik, na którym dłubie w nosie - aż 630 tys. ludzi. Hitem jest wideo, na którym deputowany Konserwatystów do europarlamentu Daniel Hannan wygłasza celne antybrownowskie przemówienie. Oglądało go już 2 mln Brytyjczyków.

17:16, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »

Zgadnijcie gdzie w Europie, no powiedzmy w Unii Europejskiej, odnotowuje się najwięcej gwałtów? Otóż w Szwecji, w krainie monopolu spirytusowego i feministek. Według opublikowanego dziś w Brukseli raportu na temat przemocy seksualnej w Szwecji dochodzi do 46 przypadków gwałtów na 100 tys. mieszkańców. To zdecydowanie najwyższy wskaźnik na Zachodzie. Jakieś 20 razy więcej niż w krajach południowej i wschodniej Europy.

Średnio w ciągu roku w Szwecji odnotowuje się ok. 5 tys, przypadków gwałtów, podczas gdy europejska przeciętna to kilkaset.

Powody? Wczesna inicjacja seksualna, coraz bardziej dominująca kultura spędzania przez młodzież czasu w klubach i duże spożycie alkoholu. A także powszechne prywatki, które często kończą się gwałtami bądź niepożądanym seksem.

Morał? Nie przychodzi mi do głowy nic poza stereotypami, że jak zimno i wódka to... Ale wydawałoby się, że w tak poukładanym kraju jak Szwecja, gdzie ństwo troszczy się o wszystkioch, nawet o tych, którzy nie chcą by ktokolwiek się o nich troszczył z taki problemem jak rosnąca liczba gwałtów można sobie poradzić.

 

 

08:48, jacuscipowiem
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Świat żyje świńską grypą i drży na myśl o pandemii. Taka jest logika mediów, które lubią nakręcać się katastroficznymi scenariuszami. Nie ma nic mocniejszego na pierwszej stronie niż wizja chorego świata. Mnie to nie rusza. Na razie.

Zaskoczyła mnie zaś informacja z Wysp Brytyjskich. Otóż zajmująca się ochroną zwierząt  he Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals (RSPCA) podała właśnie, że z powodu kryzysu Brytyjczycy masowo pozbywają się swoich zwierząt domowych. W zeszłym roku liczba wyrzuconych z domu psów, kotów i innych pupilów wzrosła o 57 proc. w porównaniu z 2007 rokiem. Było to 11 tys. 586 zwierzaków. Czyli mniej więcej 30 dziennie!

Tim Wass z RSPCA twierdzi, że powód tego nieludzkiego zachowania jest banalny - Brytyjczykom zaczyna brakować pieniędzy na karmę i weterynarza, więc po prostu pozbywają się kłopotu. I tak psy lądują na uliczy a koty, wyrzucane są do śmietnika a konie wypuszczane na pola.

Strasznie mi wstyd w takich sytuacjach, że jestem człowiekiem. No bo powiedz, albo wyszczekaj psu, że z powodu kryzysu nie dostanie karmy. I musi wynosić się z kanapy, na której siedział z tobą pięć lat.


17:04, jacuscipowiem
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 kwietnia 2009

W Holandii żyje milion muzułmanów. Ostatnio napięcia między imigrantami a Holandrami to niemal codzienność. Geert Wilders, populista, który eksploatuje niechęć do muzułmanów zwyżkuje w sondażach. Ale Holendrzy robią co mogą, by ratować swój image jako krainy tolerancji. I tak w związku z największym holenderskim świętem, obchodznym 30 kwietnia Dniem Królowej studenci ze skądinąd pięknego miasta Haarlemu będą rozdawali muzułmanskim dziewczynom i kobietom 5 tys. pomarańczowych chust. Chodzi o to, by włączył się one do pomarańczowego tłumu w Dzień Królowej. Jak wiadomo pomarańczowy to kolor Holandii i dynastii. Na zakup chust tolerancji 3 tys. euro wyłożyły włądze miasta. I słusznie. W końcu nie wszyscy Holendrzy to Wildersy!

09:51, jacuscipowiem
Link Komentarze (3) »
czwartek, 23 kwietnia 2009

Nils Rickard, artysta z południowej Szwecji wyrzeźbił z okazji świąt Wielkanocy wielkiego, kamiennego penisa. Ważącą 20-kg rzeźbę umieścił na specjalnej wystawie w jednym z hoteli w leżącym na Południu mieście Kristianstad.

Tak wygląda herb miasta:

Kiedy po świętach przyszedł do hotelu, by odebrać swą własność, kamienny penis rozpadł się w jego rękach na dwie części. Artysta był przerażony. Penis komuś musiał zawadzać, więc ten ktoś postawił go tak, że rzeźba pękła. A podniesiona z wystawy, po prostu rozpadła się.

- Penis to część ludzkiego ciała. Przez całe lata robiłem różne rzeczy - od rąk, ramion poprzes stopy. Penis to nasze największe narzędzie - służy do reprodukcji” opowiadał rozgoryczony artysta szwedzkim mediom. - Używamy go od tysięcy lat, nie rozumiem, dlaczego fallus mógł doprowadzić kogoś do rtakiej irytacji - zastanawiał się.

Rickard zacisnął zęby i postanowił nie zgłaszać incydentu policji. Wymyślił też, że zgruchotanego penisa będzie dalej prezentował na wystawach pod zmienioną nazwą „Katastrofa w Kristianstad 2009”

Całą historię opisał serwis The Local. Wniosek? Szwedzi nie pękają na robocie, nawet jeśli pęka ich robota.

11:53, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »

W Holandii przybywa młodych kobiet, zmuszanych do prostytycji przez swych chłopaków-alfonsów. W 2007 roku policja odnotowała 200 takich przypadków, czyli dwa razy tyle co w 2006 roku. A to pewnie tylko wierzchołek góry lodowej. Tak zwani loverboysi najpierw rozkochują w sobie dziewczyny, a potem zmieniają je w niewolnice. 

W Holandii prostytucja jest legalna a prostytutki płacą podatki. Władze lokalne ostatnio poszły na wojne z dzielnicami rozpusty, np. w Amsterdamie, ale nie przynosi to wielkiego efektu. Holendrzy zaczynają się zastanawiać, czy liberalna polityka wobec prostytucji była najlepszą odpowiedzią na problemy jakim są np. przestępstwa na tle seksualnym, handel żywym towarem, zmuszanie do prostytucji czy mieszanie seksu z twardymi narkotykami. 

11:32, jacuscipowiem
Link Komentarze (3) »
środa, 22 kwietnia 2009

Czy właściciel chrześcijańskiego serwisu randkowego 7EHimlen (Siódme Niebo) postąpił dobrze informując władze kościelne o tym, że pastor obrażał kobiety umieszczające swoje oferty na tym portalu? Simon Widén z Siódmego Nieba przekonany jest, że choć złamał szwedzkie prawo o danych osobowych, to z punktu widzenia moralności, zrobił właściwie. Bo duchowny zachował się niedobrze.

Postępki pastora opisał dziennik Smålandsposten. Emerytowany duchowny skoplementował jedną z kobiet, z którą prowadził pogawędkę online, że wygląda jakby miała brodę. Innej wyrzucił, że prezentuje się nudno i ponuro. I że na pewno musi płacić mężczyzną za seks.

Po ujawnieniu całej sprawy, pastor przeprosił za swe złośliwe i obraźliwe posty. I przyznał się, że gdy je wpisywał, był pod wpływem alkoholu.

Szwedzi, ludzie kochający prawo, mają teraz zagwozdkę.

Pastor zapewne przeklina Siódme Niebo.

I może nawet strzelił sobie lufę.

19:12, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
wyborcza.pl
Jacek Pawlicki

Jacek Pawlicki, rocznik 1966. Absolwent Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W „Gazecie Wyborczej” od października 1991 - najpierw w „Gazecie Stołecznej” potem w „Wyborczej” - dziale gospodarczym i zagranicznym. W latach 1998-2002 korespondent „GW” w Brukseli. Obecnie redaktor, dziennikarz i komentator. Pisze zawodowo i dla przyjemności. Fotografuje świat dla przyjemności i z pasją. Żona, Aleksandra (dziennikarka „Przekroju”), dwóch synów Filip i Jakub. Pies, Smok - labrador biszkopt.

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Zdjęcia Jacka Pawlickiego