Znajdziecie tu historie ciekawe i dziwne, przemyślenia na temat tego, co dzieje się w Polsce i na świecie. Nie zawsze ważne. Nie zawsze ważkie. I nie zawsze politycznie poprawne.
RSS
sobota, 30 maja 2009

To był mocny akord w kampanii wyborczej PiS do Parlamentu Europejskiego. I dający do myślenia. Po raz pierwszy chyba w kampanii największej opozycyjnej partii pojawił się temat Europy. I niemieckie demony zostały zamknięte w szafie. To była ciekawa konwencja wyborcza. Jarosław Kaczyński przedstawił się na niej jako nowoczesny konserwatysta (już samo słowo nowoczesny brzmiało w jego ustach dziwnie) a potem unosił do góry ręce z byłym premierem Czech Mirkiem Topolankiem i przyszłym premierem Wielkiej Brytanii - Davidem Cameronem.

Brytyjscy Torysi, czeska ODS i polski PiS chcą powołać w nowym Parlamencie Europejskim nową partię, centroprawisową, eurosceptyczną i antyfederalistyczną. Popsuje to nieco szyki europejskim chadekom z EPP, osłabi ich pozycję względem socjalistów i sprawi, że w Strasburgu zrobi się ciekawiej.- Chcę Europy wolnej i zdolnej do przekształceń, w której każde państwo samo wybiera stopień włączenia się do wspólnej polityki unijnej - mówił na kongresie PiS w Warszawie Topolanek.- Po raz pierwszy od rozszerzenia w europarlamencie pojawi się silna grupa centroprawicowa, która będzie alternatywą wobec poglądów federalistycznych, taka jest nasza wspólna wizja, wizja na rzecz otwartej, nowoczesnej i elastycznej Unii Europejskiej -w tórował mu Cameron, prime minister in waiting.

Dwóch byłych premierów i jeden przyszły wracają do starej idei "Europy a la carte" czyli każdy z Unii bierze to, co mu pasuje. Pick and Choose Europe. Metodę zaproponował  w 1979r. Ralfa Dahredorf podczas wykładu Trzecia Europa na Uniwersytecie Europejskim we Florencji. Stosował ze słabym powodzeniem b. premier Wielkiej Brytanii, konserwatysta John Major. Czyżby David Cameron nie wymiślił czegoś bardziej nowoczesnego?

W modelu proponowanym przez PiS każde państwo członkowskie angażuje się tam gdzie chce, a tak gdzie nie - to go nie ma. Otóż Panowie z PiS, taka Europa może byłaby dla Was OK, tyle tylko, że nie ma w niej miejsca na solidarność, której usta macie pełne, kiedy opowiadacie o Unii. Tak więc zdecydujcie się. Albo chcecie Unii solidarnej, mocnej i politycznej, albo Unii do wyboru.


22:34, jacuscipowiem
Link Komentarze (2) »

Europa kurczy się w kryzysie. Ludzie zaciskają zęby, boją się o swą przyszłość. Amnesty International przestrzega przed kryzysem społecznym i wybuchem fali rasizmu, bo jak ciężko to zawsze najłatwiej wyżyć się na muzułmanach czy murzynach. Jak się okazuje są kraje, które szukają pozytywnego ujścia złych emocji. Np. licząca 2,3 mln ludzi Łotwa. Kraj najbardziej chyba dotknięty przez kryzys w UE, z gospodarką kurczącą się w dwucyfrowym tempie, na peryfieriach Unii, a nie pęka. Oto w weekend stowarzyszenie łotewskich blondynek organizuje paradę blondynek. Organizatorzy spodziewają się pół tysiąca pięknych dziewcząt o blond włosach. W programie oprócz koncertu, pokaz mody i golf.

Żebyśmy mieli pojęcie o co może chodzić, oto zdjęcie 30-letniej Valerii z Rygi:

Łotewski model bardzo mi odpowiada. W Polsce, która według premiera ponoć najlepiej sobie radzi w Europie z kryzysem, też można pomyśleć o czymś podobnym. Niekonieczenie  "marsz blondynek", ale np. parada kobiet. Przecież Polki są najpiękniejszymi kobietami na świecie... Albo jakiś megagril w miejskich parkach w całej Polsce. Tak abyśmy się zintegrowali w nieco szerszym gronie.

 

14:41, jacuscipowiem
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 maja 2009
Belgijskie więzienia pekają w szwach. Dlatego też w ostatni czwartek sędzia Walter De Smedt z Antwerpii nie wysłał złodzieja recydywisty za kraty, uzasadniając swą decyzję tym, że nie będzie sobie robić z gęby cholewy i skazywać kogoś na karę, której on i tak nie poniesie.  Tak się bowiem złożyło, że przyszło mu sądzić człowieka, którego kilka miesięcy temu wysłał na 18 miesięcy do paki za kradzież. Ale złodziej nie odsiedział swojej kary, bo nie było dla niego miejsca w przepełonionych więzieniach. Zamiast wiec odbywać karę, dalej kradł.

Sędzia dostał reprymendę od ministra sprawiedliwosci Stefaana De Clercka. Minister wściekł się i napomniał sędziego, że przestępcy nie należało wypuszczać. - Wystarczyło poinformować nas, że jest problem z przepełnionymi więzieniami - przyznał.

Zastanawiam się dlaczego De Smedt nie mógł zasądzić kary pracy społecznej dla złodzieja, tak jak robią to po sąsiedzku Holendrzy. W odróżnienieniu od Belgów oni zamykają nie wieźniów, ale więzienia, bo przestępstw ubywa.

22:06, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »

Coraz więcej młodych Szwedów pochodzenia somalijskiego wyjeżdża do Somalii by zaciągnąć się do walczącej po stronie al Kaidy grupy bojowników al-Shabaab. Szwedzki wywiad Säpo wie o co najmniej 20 takich wyjazdach. Część ze szwedzkich adeptów al Kaidy zginęła na polu walki. Wywiad alarmuje, że wśród ochotników trafiają się też osoby z rodzin mieszanych.

No cóż, podobny problem co Szwecja mają kraje ze znaczącą populacją imigrantów z krajów muzułmańskich, np. Wielka Brytania.

 

15:56, jacuscipowiem
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 maja 2009

Rejonowy sąd w portowym mieście Helsinborg w Szwecji złagodził karę dla meżczyzny, który próbował zamordować swą była narzeczoną. Czemu? Podczas próby morderstwa jej rotwailer pogryzł mu poważnie jądra. Sąd uznał, że 32-latek ucierpiał przy tym sporo, więc za dwa ciosy nożem w plecy niedawnej ukochanej pójdzie do więzienia tylko na półtora roku. Gdyby pies go nie pogryzł we wrażliwe miejsce, kara byłaby surowsza.

Do zdarzenia doszło w Helsingborg w marcu w domu kobiety. Jak pisze lokalny dziennik Helsingborgs Dagblad napastnik próbował zabić nie tylko dawną miłość ale i psa. Zadał mu dwa ciosy nożem w szyję. Ale psina dała radę.

Szwecja to dziwny kraj. Szwedzka Temida baczy na wszystko.

18:16, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »

Elizabeth Adeney z Lidgate w hrabstwie Suffolk właśnie urodziła stynka. Miała cesarskie cięcie, dziecko jest zdrowe, szpital nie puszcza pary z ust na temat dziecka. Dlaczego? Bo pani Adeney ma 66 lat. I jest najstarszą matką na Wyspach Brytyjskich.

W ciążę zaszła po zabiegu zapłodnienia in vitro w jednej z klinik na Ukrainie. Brytyjskie kliniki odmawiają bowiem zabiegów kobietom po 50. roku życia. Według brytyjskich mediów za zabieg zapłaciła 10 tys. funtów. W ciążę starała się zajść przez ostatnie pięć lat. W lipcu będzie miała 67 lat.

Adeney, na co dzień kierująca fabryką artykułów plastikowych zapinek w Newmarket jest samotna, nie ma rodzeństwa. Z mężem rozwiodła się, by móc spokojnie urodzić dziecko. Swą decyzję próbowała utrzymać w tajemnicy. Do niedawna o tym, że urodzi dziecko nie wiedzieli nawet jej najbliżsi sąsiedzi. O swym stosunku do tego, co kto o niej myśli, mówi wprost: - Nie interesuje mnie to, że będę najstarszą matką. To sprawa między mną a dzieckiem. Nie oczekuję zrozumienia. Nie liczy się mój fizyczny wiek. Ważne jest to jak się czuję w środku. Są dni, w których czuję, że mam 39 lat, w inne 56.

Elizabeth Adeney nie jest najstarszą matką na świecie. Jest nią najprawdopodobniej Hinduska Rajo Devi Lohan. W listopadzie 2008 roku urodziła ona córeczkę Naveen Lohan w leżącej na północy Indii wsi Alewa. Aby poddać się zabiegowi sztucznego zapłodnienia, małżeństwo Lohanów sprzedało cześć swego majątku.

Tak wyglądała pani Adeney w zaawansowanej ciąży:

14:27, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 maja 2009

Byliście kiedyś na belgijskiej plaży nad Morzem Północnym? Polecam. Piękne wydmy, stalowy kolor morza. Teraz morze bedzie jeszcze czystsze. Bo belgijski minister odpowiedzialny za Morze Północne (ciekawe swoją drogą, że takowy jest) Etienne Schouppe proponuje 10 euro każdemu marynarzowi i rybakowi, który przypłynie do portu z torbą pełną odpadków, które zwykle wyrzuca do morza. Program nazywa się z angielska "Fishing for Litter" czyli "Połów śmieci".

Minister martwi się, że zbyt dużo ptaków i ryb ginie z powodu tego, że zjada wyrzucone przez ludzi toksyczne odpadki. Resort szacuje, że do Morza Północnego trafia rocznie 600 tys. metrów sześciennych odpadków.

Swoją drogą ciekawe ile śmieci i ścieków wpada rocznie do Bałtyku. I może by tak u nas wprowadzić akcję 50 złotych za worek morskich śmieci?

A oto jedna z belgijskich plaż, w Ostendzie:

20:04, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »

 

Mark Rutte, poseł opozycyjnej dziś partii holenderskich liberałów VVd (Volkspartij voor Vrijheid en Democratie) powiedział portalowi AD, że zaprzeczanie Holocaustowi nie powinno być w Holandii przestępstwem. Powód? Zdaniem obrońcy liberalnych wartości za jakiego ma się zapewne poseł Rutte jest zbyt wiele różnych przepisów prawnych krępujących swobodę wypowiedzi. Zamiast więc zakazywać, trzeba przekonywać tych, co negują Holocaust, że jednak miał miejsce.

A oto poseł Rutte:

 

Coraz bardziej zaczynam się obawiać o Holandię. Chyba jednak Geert Wilders zostanie premierem. I muzułmanów oraz imigrantów wyśle do domu. Tylko ilu zostanie tych prawdziwych Holendrów, co to będą mogli sobie zaprzeczać zagładzie...

18:18, jacuscipowiem
Link Komentarze (2) »
wtorek, 26 maja 2009

Niedługo niepełnosprawni w Holandii nie będą musieli płacić za parkowanie w miastach. Holenderska agencja prasowa ANP podaje, że większość posłów w holenderskim parlamencie popiera inicjatywę Partii Pracy. Dotąd holenderscy niepełnosprawni mogli za darmo parkować tylko w wybranych miejscach.

Super inicjatywa. Jeździłem nie raz samochodem po Holandii i parkowałem w holenderskich miastach. To istny koszmar dla wszytskich kierowców, a co tu dopiero mówić o niepełnosprawnych.

 

15:36, jacuscipowiem
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 maja 2009
Recesja na świecie powoduje, że rynek pracy kurczy się, firmy tną koszty a ludzie są zwalniani. Finlandia nie jest tu wyjątkiem. Tnie Nokia, Finnair i inne wielkie fińskie firmy. Jednym z nielicznych fińskich sektorów, w któym brakuje rąd do pracy jest ... sprzatanie i utrzymanie w porządku różnych obiektów. Jak informuje publiczna telewizja YLE od początku roku do pracy sprzątaczy i sprzątaczek przyjęto 3 tys. osób. Pia Gramén ze stowarzyszenia fim zatrudnaijących osoby do sprzątania na pracę do końca roku może liczyć jeszcze dodatkowych 10 tys. osób. W sumie w Finlandii sprzątaniem zajmuje się profesjonalnie 50 tys. ludzi.
20:54, jacuscipowiem
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
wyborcza.pl
Jacek Pawlicki

Jacek Pawlicki, rocznik 1966. Absolwent Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W „Gazecie Wyborczej” od października 1991 - najpierw w „Gazecie Stołecznej” potem w „Wyborczej” - dziale gospodarczym i zagranicznym. W latach 1998-2002 korespondent „GW” w Brukseli. Obecnie redaktor, dziennikarz i komentator. Pisze zawodowo i dla przyjemności. Fotografuje świat dla przyjemności i z pasją. Żona, Aleksandra (dziennikarka „Przekroju”), dwóch synów Filip i Jakub. Pies, Smok - labrador biszkopt.

↑ top | © Agora SA | design by kate_mac
Zdjęcia Jacka Pawlickiego